Bitwy towarzyskie

Informacje o bitwach i turniejach w Micro Armour i Cold War Commandera

Moderatorzy: Rafał Szwelicki, Rademon, costi

Postprzez Pietia » Śro Kwi 13, 2005 8:51 pm

W skrocie:
-przegralem chyba 7:3 czy 7:4
-sily powietrzne robia rzez, ale oplacaja sie przeciw DROGIEMU przeciwnikowi. Taniego wyrzynaja, ale sie nie splaca...
-manewr to podstawa, i Leopard d.. gdy go z boku zajada
-piechota jest wazna, w close assaulcie wrecz rzeznicka. Jeden z oddzialow Straznikow Rewolucji zjadl mi 3 Luchsy jednego po drugim...
-ale czolgi do oslony bewupow przed ogniem wroga sa jeszcze wazniejsze, stracilem przez brak 2giej kompanii czolgow prawie 2 kompanie piechoty (przy zasadach morale to BOLI)
-musze dla swoich marderow wyliczyc wartosci z milanami na pokladzie, bez nich sie sprawdzaja niewiele lepiej od M-113
Wiecej potem, moze Rafal cos madrego napisze.
GRALO SIE ZAJEFAJNIE, KOCHAM MA
(przepraszam za wrzaski ;-) ).

Wersja dluzsza:
Iranczycy bronili sie w zrujnowanym miescie - tu wyladowalo cos w okolicach kompanii piechoty w Skotach i kompanii czolgow. Miasto zostalo solidnie umocnione - zasieki, pola minowe, stanowiska dla czolgow... Ponadto za dwiema gorkami na flankach ukryly sie mobilne odwody (szylki, samochody pancerne i czolgi). Dzielni niemieccy zolnierze broniacy wolnosci i demokracji wjezdzali na teren bitwy - kompania czolgow, za nimi dwa bataliony piechoty (jeden w Marderach, drugi w M-113 i Fuchsach), kompania rozpoznawcza i przeciwpancerna. Bitwa rozpoczela sie dobrze dla RFN - zniszczeniem plutonu Type 69 przez Leopardy. Zaraz potem uderzenie lotnictwa (5 Alpha Jetow i 2 F-104 V) zniszczylo 3 skoty i kilka samochodow pancernych - lotnictwo bylo nad wyraz skuteczne, niestety jednak trafiane cele nie byly zbyt drogie punktowo. Od tej pory bylo jednak pod gorke - te samochody pancerne, ktore przetrwaly, zmasakrowaly ponad kompanie piechoty w transporterach (niestety mialem zbyt malo czolgow by chronic oba bataliony), kompania rozpoznawcza nie mogla zniszczyc zaczajonego przy wjezdzie do miasta plutonu piechoty, jeden z powracajacych Alpha Jetow zostal stracony przez Szylke... wkrotce tez Leopardy nawiazaly walke na malym dystansie z Type 69, probujac uratowac masakrowany na prawym skrzydle batalion piechoty. Mardery idace do ataku na lewym skrzydle wdarly sie do miasta, niestety jednak przodujaca niemiecka technika okazala sie dosc wrazliwa na ataki piechoty - blitzkrieg w miescie nie dziala ;-) . Jeden z oddzialow Straznikow Rewolucji niezwykle skutecznie rozprawil sie z kompania rozpoznawcza, kontratak iranskiej piechoty w miescie rowniez okazal sie bardzo skuteczny - wiekszosc batalionu zostala wyrznieta krotko po zalamaniu sie niemieckiego morale (wyrzniecie spowodowane bylo glownie niemozliwoscia prowadzenia przez niemcow ognia ze standow, ktore nie byly atakowane). Bylo wesolo, jak na pierwsza niepokazowa bitwe w ktorej uczestniczylem szlo nam wyjatkowo sprawnie. Mimo to pojawila sie pewna ilosc spraw do wyjasnienia - ale stosunkowo nieduzo.
ImageImage
Everyone knows that in the armed forces a higher rank means better sidearms and melee weaponry. A brigadier general can endure wounds that would slay lesser men many times over, and still deal out death at close quarters.
Awatar użytkownika
Pietia
king of gnomes
king of gnomes
 
Posty: 10728
Rejestracja: Śro Cze 09, 2004 10:34 pm
Miejscowość: 33rd Special Forces Airborne Commando Armored Division (Mass Destruction Weapons Co.)

Postprzez Rafał Szwelicki » Pią Kwi 15, 2005 9:40 am

ALLAH AGBAR !!!

To na wstępie a teraz parę słów ode mnie (wiem, trochę spóźnionych).
-Iran zwyciężył 7-3 (4 punkty strategiczne, 2 za straty i 1 za złamanie morale przeciwnika, Niemcy - 1 punkt strategiczny, 2 za straty Irańczyków)
- niewiele brakowało a to Niemcy by zwyciężyli - miałem break point 92 a 85 w kartach i w tym momencie pluton Marderów z piechotą na pokładzie zdecydował się na overrun mojego GHQ, które chowalo się w ruinkach. Pietia nawet nie zdawal sobie sprawy, że byl "o włos"( a włościwie o dobry rzut kostką) od zwycięstwa - utrata GHQ to 1 pkt + 3 karty do ciągnięcia (w tej sytuacji, raczej pewna panika) + niemożność ataku z mojej strony = zwycięstwo RFN-u (na szczęście Allah czuwał i skończylo się na dezorganizacji). Wogóle Pietia miał pecha do nie niszczenia dowództw - na 6 plutonów type-69 zdjął 5 i zostało tylko HQ :D .
- samoloty rzeczywiście kosiły równo
- transportery z piechotą trzeba dobrze osłaniać ( i IMO piechotę wyrzucić przed wjazdem w zabudowania )
- na razie brak było szczególnych zaburzeń balansu gry ( tylko te samoloty - myślę, że należy trochę uściślic ich reguły i wrzucić do FAQ-a:
1. punkt ataku powinien podlegać tym samym zasadom co w przypadku artylerii - tzn. nie można go umieścić w miejscu które jest niewidoczne dla jakiegokolwiek standu.
2. dać dwa typy ataku:
A) na jednostki - tylko na widzialne, reszta zasad z podręcznika
B) obszarowy - na dowolny widzialny obszar - dziala bardziej jak artyleria - tzn. pilot nie zaatakuje sam celu tylko zrzuci bomby tam gdzie ma zrzucić
3. określić maximum dystansu celu od miejsca ataku (np na 10 " ) inaczej praktycznie nie ma ucieczki od bomb - jeżeli nie ma nikogo w zasiegu 10 cali od wzornika - atak jest anulowany
To oczywiście luźne propozycje - ale jak mówil Sosna - będzie FAQ i trzeba będzie pare kwestii wyjaśnić :wink:
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Szczur » Pią Kwi 15, 2005 3:25 pm

Rafał Szwelicki napisał(a):1. punkt ataku powinien podlegać tym samym zasadom co w przypadku artylerii - tzn. nie można go umieścić w miejscu które jest niewidoczne dla jakiegokolwiek standu.


Tylko z tego co mi się wydaje dla Generacji 3+ nie ma wymogu widzenia celu przez dowolny ze standów chyba :?
Image
"Hakkaa Paalle!"
Szczur
Powergamer
Powergamer
 
Posty: 5847
Rejestracja: Śro Lis 26, 2003 1:55 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafał Szwelicki » Wto Kwi 19, 2005 10:12 am

Z tego co pamiętam to nie potrzeba FO (specjalnych standów w których szeregach kryje się FO), ale wcią choć jeden stand musi widzieć cel.
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafał Szwelicki » Czw Kwi 21, 2005 10:46 am

OK - w tą sobotę będę w lkubie - czy są chętni do grania? W razie czego mam dwie małe armie (Iran i Irak) , lub mogę zagrać z dowolną armią (jeżeli ktoś ma). Są jacyś chętni? Nie trzeba znać nawet zasad - wszystko wyjaśnię ( to będzie coś pomiędzy pokazem a bitwą). Zapraszam .
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Pietia » Czw Kwi 21, 2005 11:01 am

Ja niestety nie - znowu bede sie ze studentami meczyc...
ImageImage
Everyone knows that in the armed forces a higher rank means better sidearms and melee weaponry. A brigadier general can endure wounds that would slay lesser men many times over, and still deal out death at close quarters.
Awatar użytkownika
Pietia
king of gnomes
king of gnomes
 
Posty: 10728
Rejestracja: Śro Cze 09, 2004 10:34 pm
Miejscowość: 33rd Special Forces Airborne Commando Armored Division (Mass Destruction Weapons Co.)

Postprzez Rafał Szwelicki » Czw Kwi 21, 2005 11:09 am

Szkoda - Irańczykom dobrze walczy się z Niemcami :wink:

BTW - chyba znowu będą małe problemy z budynkami ( na szczęście arabskie chatki szybko się robi ... )

O właśnie dostałem maila i problemów z terenem raczej nie będzie (tak więc potrzebuję jeszcze tylko chętnych graczy :wink: )
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez costi » Czw Kwi 21, 2005 11:16 am

Ja niestety tez odpadam - ojciec robi urodziny i bedzie zjazd rodzinny...
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
costi
Weteran
Weteran
 
Posty: 5521
Rejestracja: Nie Cze 06, 2004 6:39 pm
Miejscowość: Warszawa - Ochota

Postprzez Rafał Szwelicki » Pon Kwi 25, 2005 10:22 am

W Sobotę doszło do kolejnego starcia.
Tym razem atak na pozycje irańskie przeprowadzily wojska Imperatora Saddama. Atak rozpoczął się od dosyć toksycznego przygotowania artyleryjskiego. Załogi czołgów z dwuch plutonów T-55 M spowodu skwaru otworzyły włazy, część żołnierzy wyszła poopalać sie na słonku. Zaden z nich nie powrócił... . Atak Chemicznego Alego pozbawił mnie 2 plutonów T-55M, jednego plutonu piechoty i sporo zdezorganizował. Po chwili do boju ruszyły chmary Irackich wozów pancernych i czołgów. Nie stety z powodu niezdecydowania i nadmiernej ostrożności dowódcy Irackiego natarcie nie wykożystalo chwilowego osłabienia Irańskiej armii. Szturm załamał się po kilku turach w ogniu dział T-62 i po kilku szarżach Irańskiej piechoty (tym razem graliśmy z możliwością odpowiadania ogniem na szarżę piechoty nawet jeżeli strzelało się w tej turze - to sprawilo że Irańczycy ponieśli spore straty). Bitwa zakończyła się kolejnym zwycięstwem Iranu ( 8 - 1 !).

Któż, ach któż zatrzyma Islamską nawałę....
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez AWu » Pon Kwi 25, 2005 12:12 pm

moze zydzi

jak ich w koncu zakupie ;>
Boże pokonaj biskupa masona
&
KSIĄDZ JANKOWSKI KRÓLEM POLSKI !!!!

" I don't like having my minis painted by chinese convicts either, that's against my political self-image"
Awatar użytkownika
AWu
Kapitan
Kapitan
 
Posty: 2385
Rejestracja: Czw Lut 19, 2004 2:03 am

Poprzednia

Wróć do Turnieje, spotkania, raporty z bitew

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość