Pierwszy turniej 26.XI

Informacje o bitwach i turniejach w Micro Armour i Cold War Commandera

Moderatorzy: Rafał Szwelicki, Rademon, costi

Postprzez Pietia » Pią Lis 25, 2005 9:27 pm

Sędzia nieobecny na turnieju odpowiada: możesz. Ciekawe, co na to sędzia obecny. Można by jakiś limit tolerancji ustawić (proponuję konfrontacyjny: max połowa kosztu najtańszej jednostki, ale nie więcej niż x punktów z poprawką: tylko wtedy, gdy brakuje do TOE).
ImageImage
Everyone knows that in the armed forces a higher rank means better sidearms and melee weaponry. A brigadier general can endure wounds that would slay lesser men many times over, and still deal out death at close quarters.
Awatar użytkownika
Pietia
king of gnomes
king of gnomes
 
Posty: 10728
Rejestracja: Śro Cze 09, 2004 10:34 pm
Miejscowość: 33rd Special Forces Airborne Commando Armored Division (Mass Destruction Weapons Co.)

Postprzez Rafał Szwelicki » Sob Lis 26, 2005 5:47 am

Spoko ja nie widzę wielkiego problemu...
"Trzask potym i zgrzyt ostry, gdy po same pałki
Kruszyły się kopije w trupach na kawałki:
Pełno ran, pełno śmierci; wiązną konie w mięsie,
Krew się zsiadła na ziemi galaretą trzęsie,
Ludzie się niedobici w swoich kiszkach plącą ..."
Fragment opisu szarży husarskiej pióra Wacława Potockiego
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez costi » Nie Lis 27, 2005 7:58 pm

Turniej zostal zaszczycony niezwykle liczna obsada... dwoch graczy :lol:

Skonczylo sie to tym, ze zagralismy we trzech z Rafalem jedna duza bitwe: Brytyjczycy + Amerykanie kontra ZSRR + Iran.

Gralo sie bardzo fajnie, losy bitwy toczyly sie roznie. W koncu Amerykanskie idealy padly pod zmasowanym ostrzalem radzieckiego sprzetu i musieli sie wycofac, zostawiajac prawie nietknietych Brytoli na polu bitwy. Na pocieszenie bylo to, ze wojsko radzieckie tez bylo bardzo bliskie zalamania. Bitwa zakonczyla sie w momencie, gdy padlo amerykanskie morale (na koniec tury) - ze wzgledow czasowych nie bylo sensu grac dalej.

Absolutnym przebojem po stronie Zachodu byly brytyjskie Lynxy, ktore sialy spustoszenie na iranskiej flance, do spolki z samobieznymi wyrzutniami ATGM FV438/Swingfire. Po drugiej stronie pola bitwy szalaly wszelkiej masci wyrzutnie rakiet, zalewajac amerykanskie wojsko nawala niezwykle bolesnego ognia.
Nie popisalo sie za to wojsko brytyjskie, ktore zbyt czesto robilo sobie przerwe na herbatke (czytaj: oblewalo wszystkie rozkazy ruchu) - w efekcie Challengery i czolgi zwiadu dwie tury spedzily na pozycjach wyjsciowych, a jedna z kompanii nawet nie wysiadla z transporterow.
Image
Image
Image
Awatar użytkownika
costi
Weteran
Weteran
 
Posty: 5521
Rejestracja: Nie Cze 06, 2004 6:39 pm
Miejscowość: Warszawa - Ochota

Postprzez Rafał Szwelicki » Pon Lis 28, 2005 2:12 pm

Troche wniosków - okazało się (tak jak w czasie gry z Pietia ), że transportery muszą mieć dużą osłonę czołgów. W czasie starcia moje czołgi koncentrowaly ogień tylko na nich praktycznie ignorując Abramsy (którym nie mogły zaszkodzić). Efekt był taki że po 2 turach ostrzału nietknięta Abramsy manewrowały wśród płonących LAVP-7. Oczywiście w tej sytuacji morale Amerykanów padło i musieli się wycofać. A brytyjczycy - może nie manewrowali za dobrze ale to w zasadzie tylko oni po stronie alianckiej zadawali straty ( może gdyby skoncentrowali ostrzał na Rosjanach to udałoby im się ich załamać...)
"Trzask potym i zgrzyt ostry, gdy po same pałki
Kruszyły się kopije w trupach na kawałki:
Pełno ran, pełno śmierci; wiązną konie w mięsie,
Krew się zsiadła na ziemi galaretą trzęsie,
Ludzie się niedobici w swoich kiszkach plącą ..."
Fragment opisu szarży husarskiej pióra Wacława Potockiego
Awatar użytkownika
Rafał Szwelicki
a u nas na wykopaliskach...
a u nas na wykopaliskach...
 
Posty: 505
Rejestracja: Wto Gru 30, 2003 12:36 pm
Miejscowość: Warszawa

Poprzednia

Wróć do Turnieje, spotkania, raporty z bitew

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron